Cyklostrada cz.1 Wołów-Chocianów, DOT310

94.09 km
>4h
trudna
System tras:
Cyklostrada Dolnośląska

Szczegóły trasy

Pokazujemy tę trasę, bo rysuje nam się pierwszy, dłuższy odcinek oznakowanych tras rowerowych składających się na Dolnośląską Cyklostradę. Nazywamy to trasą Nr 1, bo żadna z tras wchodzących w skład DC nie jest ukończona w 100%, ale kilka fragmentów zaczyna składać się w sensowną całość.

Zaczynamy w Wołowie, przy stacji kolejowej. Ale zanim ruszymy dalej warto w samym Wołowie zatrzymać się przy gotyckim kościele św. Wawrzyńca, zabytkowym ratuszu z XIX wieku, barokowym pałacu w parku miejskim, pozostałościach murów miejskich i ciekawym pomniku Wołów Wołowskich przy skrzyżowaniu ul. Zwycięskiej i Piastów Śląskich.

Do Lubiąża prowadzi solidny kawałek drogi rowerowej po dawnej linii kolejowej łączącej Malczyce z Wołowem. Właściwie to dłuuuga prosta, po drodze miejsca odpoczynku nawiązujące trochę klimatem do kolei. Kto lubi oglądać zabytki ma po drodze Pałac w Mojęcicach, a przy drodze parę km dalej ruiny wiaduktu. Niestety do głównej atrakcji – Opactwa w Lubiążu, z imponującym klasztorem, niestety drogą rowerową jeszcze nie dojedziemy, ale jest szansa, że lokalny samorząd tę końcówkę do drogi wojewódzkiej dociągnie. Oznakowanie na trasie to 705 (Trasa Kamienna)

Po obejrzeniu klasztoru (Atrakcja otwarta jest codziennie. W sezonie niskim październik-marzec godziny otwarcia są skrócone). czeka nas trudna przeprawa przez most na Odrze. Trudna dlatego, że dzielimy ten fragment trasy z samochodami. Bywają chwile, że nic nie jedzie, ale uważajmy na ciężarówki.

Za mostem, na krawędzi lasu mamy wał przeciwpowodziowy, pokryty szutrem i płytami. Oznakowanie to Trasy Blue Velo (krajowa 3) oraz 6 (Via Regia) Niestety w paru miejscach wał zarasta latem i przejazd przypomina singletrack, ale im więcej z nas tamtędy przejedzie tym przejazd będzie łatwiejszy. Uwaga w Kwiatkowicach przy brzegu Kaczawy – ściana larsena wymaga przeprowadzenia roweru by kontynuować jazdę wałem. W Prochowicach przejeżdżamy przez osiedle do ulicy Kochanowskiego.

Co warto zobaczyć w Prochowicach? Odbijając Kochanowskiego na południe dotrzemy do Zamku Rycerskiego i niewielkiego Rynku z małym Ratuszem. Dobre miejsce na krótki odpoczynek po jeździe. Ciekawe czy jadąc tą trasę spożywacie bułki z pasztetem (kiedyś podstawowa wałówka turysty)? Słynny Pasztet Prochowicki (PRL!) powstawał właśnie w tym miasteczku! Jedziemy dalej, na północ. Po zachodniej stronie ulicy Sienkiewicza jest wyznakowana ścieżka, zatem nie musimy tłoczyć się na jezdni. Na wysokości dawnej stacji kolejowej skręcamy na północ, trasą Blue Velo do Ścinawy. Po dawnej linii kolejowej jedziemy asfaltowym dywanikiem świetnej jakości. Linia przebiega przez malownicze krajobrazy, a jadąc tę trasę wiosną i latem warto zatrzymać się i spojrzeć cóż tam ciuka czy popiskuje w krzakach i zaroślach. Na przedmieściach Ścinawy decydujemy czy jechać dalej do miasteczka by zobaczyć przystań nad Odrą i charakterystyczny pomnik z czołgiem czy skręcamy na zachód, w stronę miejscowości Ręszów na tymczasowy przebieg Trasy Miedzianej  (702). Przebieg tymczasowy, bo jest projekt budowy drogi dla rowerów wzdłuż krajówki od Ścinawy do Lubina, ale póki nie zostanie zrealizowana jedziemy po zwykłych drogach. W Ręszowie możecie obejrzeć zabytkowy pałac z końca XVIII wieku. Nie jest w najlepszym stanie, ale wciąż stoi. Dalej przed nami Siedlce i Czerniec. W pierwszej wsi z pałacu zostały niestety tylko ruiny, resztki fasady pobudzają wyobraźnię i niestety wzbudzają żal. Wkrótce niebezpieczne miejsce – przejazd przez drogę krajową nr 36 na północ, w stronę Księginic. Tak prowadzi nas oznakowanie, ale jeśli ktoś woli od razu pojechać na wschód, w stronę Lubina może pojechać przez Kłopotów, Ścinawską Drogą Św. Jakuba.

Przez Lubin Trasa Miedziana jest poprowadzona po dedykowanych drogach dla rowerów. Podczas przerwy w podróży można obejrzeć ZOO Lubin – nowoczesny ogród zoologiczny położony w zrewitalizowanym parku miejskim. Zajmuje ponad 14 hektarów i oferuje m.in. ścieżki tematyczne z rodzimymi gatunkami zwierząt, wybiegi żubrów, bogatą kolekcję ptaków oraz instalacje edukacyjne i figury dinozaurów, co czyni go świetnym miejscem na rodzinny przystanek podczas wycieczki.

Dalszy ciąg Trasy Miedzianej prowadzi do Obory Górnej gdzie znów wjedziemy na trasę poprowadzoną po dawnej linii kolejowej. Mamy zatem dobre warunki by bez towarzystwa samochodów przejechać do Szklar Górnych, a tam warto zjechać z trasy by obejrzeć barokowy pałac, który jeszcze rok temu (2025) można było kupić za skromne co najmniej 4 mln zł.

Wracamy na trasę i jedziemy do Chocianowa. Po drodze Trzebnice (można rzucić okiem na dom zakonny Księży Salezjanów) i ruiny zamku w Chocianowcu.  Jeszcze kilkanaście minut i jesteśmy w Chocianowie. Trasa doprowadzi nas do dworca, z którego odjeżdżają pociągi Kolei Dolnośląskich. Zanim udamy się w dalszą podróż warto zobaczyć Zamek Książąt Legnicko-Brzeskich wraz z Parkiem

Cała trasa liczy 94 km, dystans do zrobienia w długi letni dzień, ale można też podzielić ją na etapy. Ponieważ trwają prace nad dalszymi odcinkami Trasy Miedzianej oraz łącznikiem do Trasy Doliny Bobru mamy nadzieję, ze wkrótce wydłużymy gpx oraz opis!

Atrybuty dodatkowe:
Typ trasy:
rodzinna, na rowery elektryczne, dla niepełnosprawnych, z dojazdem koleją, z atrakcjami turystycznymi
Drogi:
asfaltowe
Typ roweru:
dowolny
Oznakowanie:
wymaga uwagi

Zobacz pozostałe trasy