Singletrack Glacensis – rowerowy raj dla całej rodziny cz.3

18.08.2022

Singletrack Glacensis zamienił Ziemię Kłodzką  w najlepszą destynację rowerową w Polsce. Oczywiście nie same singletracki. Ziemia Kłodzka to mnóstwo atrakcji turystycznych- Zdroje – Kopalnie – Bike Parki oraz bezpośrednie sąsiedztwo Czech. To wszystko sprawia, że na rower i nie tylko warto tu przyjechać.

 

W tej części zaproponuję Wam bardzo zróżnicowaną jazdę :-). Kudowa jako miejscówka była już opisana w części 1 dlatego tylko krótko przypomnę, że jest to super miejscówka na familijny jednodniowy wypad. Jeżeli jesteście w tej części Ziemi Kłodzkiej ( Kudowa – Duszniki – Bystrzyca – Międzylesie) to koniecznie musicie spróbować singletracków znajdujących się w pobliżu.

Pętla Międzylesie to ścieżka bardzo łatwa i przyjemna o długości 10 km. Znajduje się tuż nad stacją kolejową w Międzylesiu i na pewno bez problemu na nią traficie. Ma bardzo łagodny i urokliwy podjazd, który wije się przez urokliwe dolinki poprzecinane strumieniami. Jazda po kładkach o szerokości 1 metra może na początku wydać się ryzykowana ale jak nabierzecie wprawy nie będzie to żaden problem. Po dostaniu się na duży parking, który znajduje się na szczycie ścieżki macie dwie możliwości, a nawet trzy. Pierwsza pędzicie 4 km w dół z powrotem do Międzylesia. Jadąc powoli ścieżka wyda się super łatwa, jednak zwiększając prędkość ścieżka da wiele radości nawet doświadczonym riderom. Opcja 2 jedziecie zgodnie z mapą łącznikiem przez Lesicę i Niemojów do pętli Jagodna. Czeka Was ok 1,3 godziny jazdy bardzo urokliwą asfaltową drogą, lub opcja 3 bierzecie mapę szukacie szlaku który prowadzi na Jagodną i ruszaj przygodo po około 18 km znajdziecie się na pętli Jagodna.

 

Pętla Jagodna nie jest bezpośrednio połączona z innymi singletrackami, jest jednak na tyle wyjątkowa, że warto zapakować się w samochód i podjechać żeby ją sprawdzić. Ma 14 km i wije się wokół masywu Jagodnej. Podjazd ma około 9 km jednak w pionie to jedynie około 90 m. Co sprawia że jest to najfajniejszy podjazd jaki kiedykolwiek jechałem. Na szczycie czeka Was nagroda, piękna nowa wieża widokowa nagradza niesamowitymi widokami na całą Kotlinę. Jednak to co rowerzyści lubią najbardziej to dające frajdę zjazdy i tak jest w przypadku Jagodnej. Zjazd to 5 km czystej zabawy, która dostarczy wiele radości nawet niedoświadczonym rowerzystom. Jest na tyle łatwy, że bez problemu przejechałem go z moim 7 letnim synkiem i córką.

Single pod Orlicą – to najnowsza część Singletrack Glacensis ma charakter bardzo zjazdowy i polecam ją szczególnie tym którzy już troszkę jeżdżą po górach i bardzo lubią zjazdy. Mamy tu 4 pętle Orlicka, Sołtysia, Widokowa i Gajowa. Zdecydowanie najbardziej polecam dostać się na szczyt Orlicy. Można to zrobić podjeżdżając z parkingu przy pętli Sołtysiej. Podjazd potrwa około pół godziny. Na szczycie powstaje wieża widokowa, która niebawem będzie oddana do użytku. Spod wieży czeka nas ponad kilometrowy zjazd wąską naturalną ścieżką wiodącą bezpośrednio po granicy.

Duszniki-Zdrój. Rezerwat i ścieżka przyrodnicza „Torfowisko pod Zieleńcem”. fot. Kacper Dondziak

Prawdziwi miłośnicy MTB twierdzą, że granica na wielu odcinkach to najlepsza ścieżka rowerowa jaką można sobie wymyślić, choć do łatwych nie należy. Druga część pętli Orlickiej to singletrack, który kończy się na asfalcie tam skręcanie w lewo i po ok. 500 m jesteście na pętli Widokowej i Sołtysiej. Warto najpierw pojechać Pętlę Widokową, potem Sołtysią. Widokowa jest bardzo łatwa, ale warto ją przejechać. Następnie Sołtysia to super szybki zjazd z muldami stolikami na których można poskakać i ostrymi zakrętami, gdzie można poćwiczyć technikę. Na dole pod wyciągiem jedziecie w dół asfaltem i za Czarnym Stawem ruszacie pod górę. Zjazd z pętli Gajowej to czysta przyjemność. Na koniec można usiąść przy czarnym stawie lub pozwiedzać park zdrojowy. Jeżeli wszystko pokonacie na rowerze, czeka Was około 30 km jazdy. Do parkingu przy Pętli Sołtysiej możecie podjechać o własnych siłach ok. 40 min lub zabrać się miejską kolejką, którą podróż trwa też 40 min, ale nie uronicie ani jednej kropli potu – polecam 🙂

 

Marek Janikowski

Prezes Fundacji Singletrack Glacensis

www.singletrackglacensis.com