Czas na Zdrój

20.09.2022

Singletrack Glacensis wiedzie przez różne malownicze miejsca. Jednym z bardziej urokliwych jest niegdyś największy kurort, dziś nieco zapomniany, ale piękny Lądek-Zdrój. W pobliżu Lądka-Zdroju mamy do dyspozycji trzy pętle: Zdrój, Trojak i Orłowiec. W zależności od kondycji rodzaju sprzętu oraz czasu można przejechać jedną, dwie lub trzy pętle jednego dnia.

Startujemy z centrum zdroju tuż przy stawach Biskupich, gdzie możecie zjeść pysznego pstrąga, ale lepiej to zrobić na koniec przygody na rowerze. Od stawów ścieżka wspina się drogą szutrową aż do bramy startowej. Tam ścieżka na chwilę spada, aby później łagodnie wspinać się w kierunku szczytu Trojaka, ale nie do samego. Po około 2 km podjazdu mamy przyjemny ok. 3 km zjazd, który możemy zakończyć przy punkcie certyfikowanym Hotel Trojan. Można też nieco wcześniej przy altance wbić się na podjazd pętli Trojak. Tam czeka nas koleje 2 km przyjemnego podjazdu. Ostatni odcinek pokonacie drogą leśną, ale już w przyszłym roku na sam szczyt Trojaka pojedziecie singletrackiem. Podjazd kończy się na zamkowym rozdrożu i tam zaczyna się poezja. Piękny płynny zjazd, na którym najlepsi nie muszą ani pedałować, ani hamować. Ścieżka wije się niczym wąż pomiędzy bukami i świerkami. Po drodze miniecie rock gardeny (kamienne elementy ścieżki) oraz najdłuższą w całym systemie ponad 100-metrową kładkę. Zjazd kończymy pętlą Zdrój koło Hotelu Trojan i przez łąkę zjeżdżamy na pstrąga do Stawów Biskupich. Cała wycieczka będzie miała około 12 km i niejeden fan mtb będzie chciał ją przejechać ponownie.

Jednak jeżeli sił jest sporo, proponuję opuścić Lądek i udać się asfaltem drogą wojewódzką w kierunku Złotego Stoku. Po około 5 km od pętli Zdrój znajduje się pętla Orłowiec.  Po prawej stronie przy drodze znajduje się brama startowa która poprowadzi Was w kierunku Przełęczy Jaworowej. Podjazd ma 8 km, jednak ma charakter interwałowy i jest bardzo przyjemny. Po drodze mijacie wieś Orłowiec wiele kładek i strumyczków. Z przełęczy Jaworowej zaczyna się 13 km przygody w dół w kierunku Lądka-Zdroju. Zjazd na pętli Orłowiec jest przez wielu fanów systemu Glacensis uznawany za jeden z lepszych odcinków. Piękne widoki na śnieżnik i Czarną Górę, szybkie proste, fajne bandy oraz czasem hopki sprawiają, że jest tam wiele zabawy z jazdy.

Pętla Orłowiec ma 21 km i jest naprawdę warta przejechania.

Singletrack Glacensis Orłowiec DOT93

W Lądku-Zdroju najlepiej spać w jednym z obiektów certyfikowanych Hotelu Trojan lub Willi Marianna gdzie naprawdę dobrze dbają o rowerzystów. Pełną listę obiektów certyfikowanych znajdziecie na stronie Fundacji www.singletrackglacensis.com

Przed wyjazdem w góry pamiętajcie o odpowiednim ubiorze, wodzie do picia, jakiejś energetycznej przekąsce, wiatrówce, mapie i oczywiście kasku. Wszystko po to by jeździło się lepiej i bezpieczniej.